Najpierw przeczytałem Bootdisk-HOWTO
a następnie próbowałem wykonać dyskietki w/g zasad przedstawionych w tym
dokumencie (system RedHat 7.0). Przygotowałem sobie root filesystem,
wybrałem mozolnie urzadzenia i programy i męczyłem się dobre kilka
godzin, żeby to zmieścić na dyskietce. Niestety poniosłem klęskę bo zawsze
końcowy rozmiar przekraczał 2M bajty. Wtedy zajrzałem dokładnie do LRP
i zobaczyłem, że używają tam starej biblioteki glibc-2.0 ! Biblioteka ta
jest dużo mniejsza od nowej zatem jedynym sensownym rozwiązaniem stało
się pociągnięcie starej wersji DEBIAN
SLINK.
Rozpocząłem pracę na nowo ze starym debiankiem. Zainstalowałem go na
innym dysku, jednak na początek stwierdziłem, że nie będę robił wszystkiego
od nowa a tylko pozmieniam to co mi trzeba. Pociągnąłem więc oficjalną
wersję LRP, rozpakowałem na dysku wszystkie pliki lrp no i zacząłem modyfikować.
Oczywiście wyciąłem wszystko co tylko można było czyli komentarze, helpy
i inne a nawet przekompilowałem kilka programików tak żeby były mniejsze.
W ten sposób uzyskałem bardzo zadowalający wynik czyli zmieściłem to co
chciałem na jednej dyskietce a nawet posiadłem platformę na której można
dopisywać nowe programy. Oczywiście to, że użyłem starej dystrybucji nie
oznacza złej jakości Linuxa. Cały system po instalacji unowocześniłem i
programy oraz jądro są w nowych wersjach. Poza tym stary debian jest z
grudnia 99 roku a czy Windows98, które jest starsze jest złym systemem
? (znaczy wiem, że złym :) ale czy za starym ?)
Dyskietki te teraz zawierają następujące programy :
-
standardowy linux z jądrem 2.2.18 i firewallem
-
serwer ssh dla zdalnej administracji (niestety na razie ssh1)
-
pakiet ipfm, który służy do analizy ruchu (kto ile ciągnie
z sieci)
-
mały serwer www żeby wyświetlać bierzący status serwera oraz statystyki
(przykład).
-
pakiet narzędzi do ustawioania QOS (czyli żeby np jeden użytkownik
nie zapchał całego łącza)
-
pakiet bezpieczeństwa, który sprawdza czy ktoś nie używa "niecnych"
narzędzi i jeśli tak to informuje mnie o tym poprzez pocztę elektroniczną.
Po wykonaniu gotowych dyskietek zamarzyło mi się oczywiście wykonanie
całkowicie własnej wersji (tak jak w Bootdisk-HOWTO) zatem znowu siadłem
i zacząłem kombinować.
Jeszcze nie skończyłem więc umieszczam tylko link do roboczej
wersji dokumentu. W dokumencie tym opisuję sobie kolejne kroki, które
wykonuję ale na razie nie spodziewaj się żadnej stabilności.